J-21-1-19

Szum fal, lekki powiew wiatru, gdzieś w oddali słychać rybaków czyszczących swoje łodzie… Chodźmy razem nad brzeg Morza Tyberiadzkiego. Tam doświadczymy czegoś bardzo ważnego… I nie tylko my…

   Widzisz? Są tu uczniowie. Jeden z nich – Piotr, mówi, że idzie łowić ryby. Reszta idzie z nim. I co? Nic tej nocy nie złowili. Ponieśli porażkę. Tyle poniesionego trudu, zmarnowanego czasu, zmęczenie, które nie przyniosło owoców. Kolejna cegła do budowli zawiedzionego człowieka, który w duchu powtarza: A ja się spodziewałem….

   Przed chwilą wzeszło słońce, a na brzegu pojawił się mężczyzna. Kim on jest – mogli myśleć uczniowie. Zapytał On ich: Dzieci, czy nie macie nic do jedzenia?. Na co usłyszał, że nie i powiedział, aby zarzucili sieci z prawej strony łodzi i złowią ryby.

Może się to polecenie wydawać absurdalnym. Rybacy całą noc łowili i nic z tego, a nagle obcy człowiek mówi, że jak teraz zarzucą to złowią. Jednak zmordowani rybacy poszli za tym tajemniczym głosem. I stało się – złowili tyle ryb, że nie mogli wyciągnąć sieci z wody.

   Jan rozpoznał, że to jest Pan. Piotr rzucił się w morze, a pozostali uczniowie dobili łodzią do brzegu. Tam Pan piekł dla nich rybę i miał chleb. Do tego daru Pana, uczniowie dołożyli od siebie ryb i posilili się. Nie zapytali Go, kim jest, gdy już wiedzieli.

   Śniadanie się skończyło, a Pan Jezus pyta trzykrotnie Piotra o miłość. I w tych pytaniach przechodzi od miłości najwyższej agape do miłości przyjacielskiej, prostej. Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham – odpowiedział Piotr. Pan Jezus zapowiedział mu jaką śmiercią umrze i powiedział Pójdź za Mną.

   Nasza wędrówka nad Morze Tyberiadzkie i kolejne spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem kończy się. Pozostają jednak pytania, nad którymi warto pochylić się w najbliższym czasie:

  • Czy spotkałem już w swojej codzienności Zmartwychwstałego Pana?
  • Czy ufnie przyjmuję słowa Pana Jezusa?
  • Czy potrafię przyjmować dary, które daje mi Pan Bóg tak, jak dał uczniom rybę i chleb?
  • A co z miłością – czy kocham Boga, bliźniego, siebie?
  • Czy godzę się na powołanie, jakim obdarzył mnie Pan Bóg?

Dziecko, masz coś do jedzenia?

Dziecko, czy kochasz Mnie?

Pyta Pan Jezus. Co Mu odpowiem?