Łk 24, 46-53

Pan Jezus, Bóg! A jaki słaby! Słabością Pana Jezusa jest Jego ciało. Musiał je karmić, musiał odpoczywać. Odczuwał ból, cierpienie. Nawet dusza jego była napełniona smutkiem. Musiał umrzeć. Dusza opuściła ciało. Co będzie? Czy świat zwyciężył? Nie! Zmartwychwstanie – zwycięstwo. Dusza Pana Jezusa wraca, łączy się z ciałem. Daje mu bogactwo nieznanych dotąd sił. Wszelkie oznaki słabości zniknęły. Pan Jezus, wychodzi z grobu, przechodzi przez kamień tak, jak później przejdzie przez zamknięte drzwi do Wieczernika. Przekazuje Apostołom pokój. Ustanawia sakrament pokuty. Wstępuje do nieba, własną mocą.

Dla Kościoła cud zmartwychwstania czym jest?

Posłuchajmy kazania św. Piotra.

Widzieliście Jezusa na krzyżu? – pyta zebranych w Jerozolimie.

Widzieliśmy. – Odpowiadają wszyscy.

Widzieliście Go umarłego?

Wdzieliśmy.

Widzieliście jak przebili mu bok i krew wypłynęła z wodą z jego boku?

Widzieliśmy.

Otóż Ja i stojący tu koło mnie bracia. Wszyscy widzieliśmy tego Chrystusa po śmierci. Pan zmartwychwstał i wstąpił do nieba, czego my jesteśmy świadkami!

Kościół wierzy temu świadectwu. Chrześcijanie szli do więzień, na tortury, na śmierć, wierząc temu świadectwu. Te słowa – zmartwychwstał i wstąpił do nieba, dodawało im sił.

Zwycięstwo Chrystusa musi się zrealizować w duszy każdego z nas. Bo my też zmartwychwstaniemy. Pójdziemy do nieba, do Pana Jezusa.

Wierzę w to! A ty wierzysz?

——-

Medytację przygotował Leonid Jaroszyński SAC, alumn V roku Wyższego Seminarium Duchownego Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego w Ołtarzewie.