Łk 1,1-4;4,14-21

  III Niedziela zwykła (rok C)

Łk 1,1-4;4,14-21

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Oni zaś zanieśli.
A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”.
Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.

Oto słowo Pańskie


Medytacja na III Niedzielę zwykłą (rok C)

Słowo, które proponuje nam Kościół na III niedzielę zwykłą to początek ewangelii wg. św. Łukasza. Spróbujmy już na samym początku przyjąć ten fragment jak słowo skierowane do mnie osobiście. Słowo, które jest żywe. Słowo, którym chce mnie dotknąć Bóg aby uzdrowić wszystkie chore obszary mojego życia. Spróbujmy chwilę nad tym pomyśleć. Czy zawsze traktuję ewangelię jako osobiste spotkanie z Bogiem? Czy kiedy słucham jej w Kościele mam świadomość tego, że to sam Bóg chce do mnie coś powiedzieć? A może jest zupełnie odwrotnie? Może czytam Pismo Święte po prostu jak książkę historyczną? Warto zadać sobie podstawowe i najważniejsze pytanie. Czym dla mnie jest ewangelia?

Po wstępie św. Łukasz zaprasza nas do kontemplacji Jezusa, który wraca do Nazaretu. Jezusa, który właśnie zakończył okres czterdziestodniowej modlitwy i postu na pustyni. Dowiadujemy się, że Jezus jest przepełniony Duchem Świętym. Duch Święty towarzyszył Jezusowi przez cały czas na pustyni i towarzyszy także w Nazarecie. Warto tu również stawiać sobie pytania. Czy stać mnie na wyrzeczenia? Czy umiem wejść na swoją pustynię by napełnić się Duchem Świętym?

Spójrzmy też z wiarą na Jezusa, który naucza w synagodze. Jezusa, którego słuchają tłumy. Jezusa, który mówi z mocą. Tak często Jezus siada w synagodze mojego serca i chce mnie nauczać. Chce mówić o tym jak bardzo mnie kocha. Chce się po prostu ze mną spotkać. A ja? Czy chętnie przyjmuję Jezusa? Czy chętnie słucham jego nauki? Czy chce się z nim spotykać? Może wolałbym ten czas przeznaczyć na coś innego? 

Poprośmy z wiarą Jezusa by wchodził do mojego serca mimo drzwi zamkniętych. By kruszył te obszary mojego życia, które są twarde i przez które nie da się wejść. By Jego nauka była przeze mnie słuchana i dawała mi siłę w codzienności do głoszenia, że Jezus jest Panem mojego życia.

Panie Jezu spraw proszę aby moje życia było całkowicie w Twoich rękach i aby każde słowo, które do mnie mówisz nie zostało odrzucone przez zatwardziałość mojego serca.

Medytację przygotował i przeczytał al. Łukasz Sobolewski SAC


Zapisz się do grona 229 osób, które pragną poznawać Boga poprzez medytacje "Ziarno Słowa".